 |
|
 |
|
SolAngelika
Dołączył: 01 Gru 2007
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany: Pon 21:28, 28 Sty 2008 Temat postu: |
|
|
Alkoholik pozostając w centrum uwagi ustala reguły, których wszyscy muszą przestrzegać. Członkowie rodziny zmuszeni są funkcjonować w arbitralnym niekonsekwentnym klimacie reguł i oczekiwań obracających się wokół sztywnego systemu rodziny usiłującej zachować w tajemnicy to, co widoczne jest na pierwszy rzut oka. Wszystkim zależy na tym, aby uniknąć konfrontacji z rzeczywistością, zależy im również na tym, by wszyscy wzięli na siebie odpowiedzialność za osiągnięcia jako takiej stabilizacji bez zakłócania spokoju pijącemu alkoholikowi i żeby nie pogarszać i tak niedobrej atmosfery. Próba osiągnięcia poczucia stabilizacji wobec ustawicznego braku pewności i chaosu kończy się tym, że wszyscy żyją w stałym napięciu.
Zespół cierpień i zaburzeń członków rodziny alkoholowej określa się pojęciem współuzależnienie. Wanda Sztander wylicza sześć podstawowych zaburzeń.
1. Uporczywa koncentracja myśli, działań skierowanych na alkoholika i jego pracę (myślenie o tym, czy alkoholik upije się czy nie, w jakim stanie wróci, co zrobi, jak zachować się, gdy przyjdzie pijany, co oznacza, że osoba, która nie pije nieustannie skupia uwagę na alkoholiku).
2. Zaburzenie życia uczuciowego w postaci gwałtownych zmian nastrojów (huśtawka emocjonalna), czarnowidztwo, nastroje depresji, zamęt uczuciowy doprowadzający często do sięgnięcia po środki chemiczne zmieniające (poprawiające) nastrój, w tym po alkohol.
3. Zgoda na coraz większe, niedopuszczalne przedtem koszty, jakie ponosi rodzina za sprawą picia.
4. Zaburzenia psychosomatyczne i nerwice (bóle głowy, mięśni serca, żołądka itp.) prowadzą do sięgnięcia po środki przeciwbólowe i nasenne, co może także doprowadzić do uzależnienia.
5. Pustka duchowa w postaci nerwowej koncentracji na szczegółach życia codziennego, bez niezbędnego dystansu do spraw drobnych, który uzyskujemy przez zatrzymanie się i refleksję nad sensem życia, bytowaniu w świecie duchowym. Wpływają stąd: rozpacz, depresje, brak nadziei.
6. Wspomaganie choroby alkoholowej przez zwolnienie alkoholika z odpowiedzialności za skutki jego picia (kłamstwo w celu osłonięcia go, tuszowanie wielu spraw). Współuzależnienie jest ceną, którą bliscy alkoholika płacą w sytuacji uporczywego stresu psychicznego „Zjawisko alkoholizmu doprowadza do (...) deformacji w funkcjonowaniu rodziny, a więc tym samym wprowadza w życie rodziny i dziecka czynniki patologizujące rozwój psychospołeczny dziecka”.
Z powodu systematycznego nadużywania alkoholu szczególnym zagrożeniom podlega wiele obszarów: życie uczuciowe, zamiast miłości, zaufania i poczucia bezpieczeństwa rodzina przeżywa lęk, gniew i wstyd, czuje się zagrożona, skrzywdzona i winna. Życie rodzinne zamiast dostarczać oparcia i wzajemnej pomocy, staje się źródłem problemów i obciążeniem. Następuje utrata kontaktu i zrozumienia na rzecz kłamstw, udawania i manipulacji. Rodzina izoluje się od świata zewnętrznego, zamyka się w swojej tragedii i cierpieniu. Wyczerpują się zasoby materialne, rodzina boryka się z problemem finansowym, żyje w biedzie. Członkowie starają przystosować się do życia w takich warunkach. Taka postawa jest niestety pułapką, w której zostają zamknięte pragnienia normalnego życia rodzinnego. Jak zostało wyżej wspomniane najbliżsi osoby uzależnionej albo rozpaczliwie próbują powstrzymać jej picie albo rezygnują z nadziei na lepsze życie.
Rodzina jest pierwszą szkołą uczuć, w której dzieci nabywają umiejętności życia w miłości, poszanowaniu drugiego człowieka, otwarcia na potrzeby innych. Od rodziny zależy prawidłowy rozwój osobowości dziecka. Rodzina alkoholowa jest konfliktogenna.
W rodzinach alkoholowych wytwarzają się pewne charakterystyczne wzorce interakcji, które różnią się od zdrowych rodzin. W rodzinach alkoholowych częściej dochodzi do awantur, konfliktów i dysfunkcji. Pojawiają się częściej problemy małżeńskie, a małżeństwa są mniej trwałe i zawsze nieszczęśliwe. Rodziny z chorobą alkoholową są niespójne, źle zorganizowane. Ich potrzeby intelektualne i kulturalne są małe.
Każde dziecko doświadcza w ciągu swego życia uczuć negatywnych tj.: gniewu, strachu, niepewności, winy bądź zakłopotania czy wstydu. Dzieci alkoholików przeżywają te uczucie znacznie głębiej, intensywniej i częściej, aniżeli ich rówieśnicy. Dorastanie w rodzinie alkoholowej kształtuje ich osobowość, uczuciowość i zachowanie bardziej niż cokolwiek innego. Choroba rodziców staje się główną siłą nadającą kierunek ich życiu, które zaczyna się obracać wokół problemu alkoholowego matki lub ojca. Życie takie może wywrzeć poważny wpływ na rozwój dziecka. Każde dziecko w miarę dorastania zmaga się z problemami przystosowania psychicznego. Codzienność dzieci w rodzinach alkoholowych zadaje o wiele boleśniejsze rany. Istnienie konfliktu rodzinnego wiąże się z psychicznym stresem i napięciem wszystkich członków rodziny. Rodzinę alkoholową można porównać do psychicznego pola bitwy, na którym każdy niezależnie od tego czy jest dorosły czy nie musi walczyć o przetrwanie. „Dzieci zmuszane są do stawania po stronie któregoś z rodziców. Czasami linie frontu biegną pomiędzy dorosłymi i dziećmi, a rany zadawane są szybko i obficie”. Ponieważ alkoholizmem dotknięci są wszyscy członkowie rodziny, dzieci alkoholików spostrzegły, że z niepijącym rodzicem trudniej jest nieraz wytrzymać, niż z pijącym. Pijący rodzic nie jest jedynym członkiem rodziny, który cierpi z powodu alkoholizmu. Jego niewinnymi, niedostrzeganymi ofiarami są dzieci. Im dłużej żyją z tą chorobą, tym silniejszy staje się jej wpływ i tym dłuższy i trudniejszy jest powrót do normalności. Przez lata starano się leczyć tylko rodzica alkoholika i jego współmałżonka, współmałżonkę, obecnie dostrzega się fakt, iż choroba ta dotyka całą rodzinę i że wszyscy jej członkowie wymagają leczenia. Mimo to dzieci, – jeśli chodzi o rozpoznanie i terapię są nadal najbardziej zaniedbywanymi członkami rodziny. Pomimo, iż dzieci pragną odłączyć się od uzależnionych rodziców i wyrosnąć na dojrzałe, odrębne istoty ludzkie, w wielu przypadkach nie osiągają zamierzonego celu. „Dzieci alkoholików są, bowiem czterokrotnie bardziej podatne na uzależnienie od alkoholu niż dzieci wychowane w rodzinach nienadużywających alkoholu”. Nie znają „normalnego” życia rodzinnego, ponieważ nie wyniosły z domu odpowiednich wzorów zachowań.
1. Niemowlęta są zależne od rodziców, opiekunów i ich konsekwentnego zaspokajania różnorakich potrzeb takich jak potrzeba żywności, bezpieczeństwa czy miłości oraz kontaktu fizycznego. W rodzinach czynnych alkoholików ufność niemowląt wystawiana jest na próbę od pierwszych chwil życia dziecka, ma to związek z tym, iż rodzice są zbyt zaabsorbowani alkoholem, aby stanowić odpowiednich żywicieli dla swego dziecka. Bardzo wcześnie maluchy z rodzin alkoholowych uczą się, że nie można na nikogo liczyć.
2. Okres zwany „stawianiem pierwszych kroków” obejmuje dzieci od roku do trzech lat.
Na tym etapie dziecko przeżywa konflikt osobowości między autonomią, a wstydem. Zdobywa umiejętność manipulowania i kontrolowania swego ciała i swego świata. Często te decyzje są sprzeczne z życzeniami rodziców. Wstyd i zwątpienie jak również problemy związane z kontrolą pojawiają się u dzieci z rodzin alkoholowych, ponieważ te maluchy często są świadkami utraty samokontroli rodziców, bezwzględnej krytyki. Rodzice alkoholicy ograniczają niezależność dzieci uniemożliwiając im podejmowanie jakichkolwiek samodzielnych decyzji. W dzieciach alkoholików narastają wątpliwości dotyczące samodzielnego pokierowania własnym życiem. Sztywne rodzicielskie żądania i przytłaczające uciążliwe zasady, bez odrobiny swobody i możliwości wyboru, wiodą do współuzależnienia.
3. Kolejny etap to wczesne dzieciństwo. Obejmuje swym zasięgiem cztero i pięciolatków. Muszą one uporać się z konfliktami między inicjatywą a poczuciem winy. Muszą przyswoić sobie umiejętność odróżniania dobra od zła oraz zasady współżycia społecznego. Rodzice wpajają dzieciom, że kradzieże i bicie innych jest złe. Uczą miłości i poszanowania bliźnich oraz otaczającego je świata. Reguły takie stają się integralną częścią sumienia. Problemy zaczynają się wówczas, gdy dzieci dotychczas swobodne, muszą zapanować nad swoim zachowaniem i podporządkować się zasadom współżycia społecznego. Ta cecha rozwojowa sprawia, że test na wyczucie rzeczywistości staje się w rodzinie alkoholowej podwójnie trudny, gdyż dzieci dość często słyszą, że scena, której byli świadkami, wcale się nie wydarzyła, albo nie była aż tak zła, jak się to dzieciom wydawało. Granica między rzeczywistością, a wyobraźnią zaciera się, co wzmaga dezorientację dzieci. Świat fantazji oferuje cudowną możliwość ucieczki, której maluchy nadużywają, aby sprostać trudnej rzeczywistości. Pojęcie dobrego i złego zmienia się tam z dnia na dzień w sposób nieprzewidywalny, stąd dzieci nie wiedzą, jaka zasada obowiązuje dzisiejszego dnia. Dzieci te mają kłopoty ze stwierdzeniem, czy dana sytuacja zostanie uznana dziś za właściwą i czy mogą czuć się winne z powodu zachowań czy myśli, które w oczach innych są poprawne. Na tym etapie życia rozwija się egocentryzm, wywołujący u malców przekonanie, że wszystko, co im się przytrafia jest wynikiem ich postępowania. Czują się winne, uważają, bowiem, że rodzice piją z ich powodu, np., że nie zjadły grzecznie obiadu. W domach alkoholików odpowiedzialność dzieci może rozciągnąć się na obowiązki dorosłych, np. przygotowanie się do przedszkola. Dzieci, które mają kłopoty na tym etapie, nie będą w stanie w wieku dorosłym określić tego, co normalne i będą siebie obwiniać za picie rodziców. Nie rozwiązanie w sposób pozytywny problemów tego okresu, przyniesie w efekcie nadmierną kontrolę nad sobą, egzekwowaną poprzez sztywne podporządkowanie się żądaniom surowego w swych restrykcjach sumienia, bez zaspokojenia własnych potrzeb, żeby uniknąć poczucia winy.
4. Kolejny etap to późne dzieciństwo. Obejmuje dzieci od szóstego do jedenastego roku
życia czyli dzieci w wieku szkolnym. Okres ten charakteryzuje walka między pracowitością a poczuciem niższości. W tym czasie sukces dokonuje się wraz z przekonaniami dzieci, iż są produktywne i kompetentne. Poczucie własnej wartości rodzi się wówczas, gdy wysiłki i osiągnięcia dzieci spotykają się z uznaniem oraz aprobatą ze strony innych. W przypadku, gdy porażki czy dezaprobata składają się na codzienność, jak to ma miejsce w większości rodzin alkoholicznych, dzieci mogą dojść do wniosku, że rezultaty ich pracy są nic nie warte, a one same niewiele sobą reprezentują. W konsekwencji mają słabo wykształcony nawyk pracy oraz uczucie daremnych wysiłków. W wieku dorosłym ludzie ci będą mieli trudności z doprowadzeniem jakiegoś projektu do końca i będą zwlekać z pracą pod byle pretekstem. Niektóre dzieci popadają w inną skrajność i przez resztę życia usiłują udowodnić sobie i innym swoją wartość i kompetencje. Żadne z osiągnięć nie okaże się dość dobre, by zmienić nękające ich uczucie niekompetencji.
5. Okres dojrzewania to konflikt pomiędzy poczuciem tożsamości a niepewności. Jest to czas, kiedy trzeba walczyć o poczucie siebie, jak również o poglądy na życie akceptowane przez nastolatka i społeczeństwo. Ta niepewność roli osiąga czasem przesadne rozmiary, gdy dzieci alkoholików zaczynają nadużywać substancji psychoaktywnych, wchodzić w kolizję z prawem, zdradzać objawy zaburzeń psychicznych czy podejmować próby samobójcze. Częste kłótnie między rodzicami, brak należytej opieki oraz zaabsorbowanie całej rodziny nieodpowiedzialnymi zachowaniami alkoholika są przyczyną problemów emocjonalnych. Dzieci alkoholików wychowują się w rodzinach bardziej podzielonych, charakteryzujących się wyższym wskaźnikiem rozwodów, większą liczbą przedwczesnych zgonów rodziców i rodzeństwa. Pijący ojcowie częściej niż nie pijący ośmieszają, odrzucają i lekceważą swe „pociechy”. Pijące matki w porównaniu z niepijącymi są mniej akceptujące, bardziej zbyt opiekuńcze bądź odrzucające. Mają skłonność do dyscyplinowania.
Dzieciństwo spędzone w rodzinie z chorobą alkoholową prowadzi do urazów psychicznych i fizycznych. Dzieci bywają świadkami i ofiarami przemocy, są świadkami braku kontroli pijanego rodzica nad sobą. Strach i obawa stają się normalnymi reakcjami dziecka na nieprzewidywalność rozwoju sytuacji. Znaczna ich część była policzkowana, popychana i brutalnie pobita. Inny rodzaj strachu to lęk przed kolegami - obawa, że rówieśnicy odkryją alkoholową tajemnicę, będą się wyśmiewać, przestaną spotykać, że będą ich unikać. Zdarza się, że dzieci alkoholików są obiektem żartów innych dzieci. Pijaństwo czy alkoholizm rodzica jest powodem do kpin, bądź cierpkich uwag. Dzieci reagują wstydem. Lęk przed wstydem sprawia, że dzieci alkoholików izolują się od swoich rówieśników z rodzin niedotkniętych alkoholizmem, podczas gdy ci w tym czasie zawiązują i utrwalają przyjaźnie dzieci alkoholików mają ograniczoną wolność nawiązywania i odwzajemniania przyjaźni. Dzieci z rodzin alkoholowych nie potrafią nawiązać „zwyczajnych” (normalnych) więzi przyjacielskich, ponieważ przez cały czas zmuszeni są do ukrywania choroby rodzica. Bojąc się wstydu wywołanego niekontrolowanym zachowaniem upojonego rodzica nie zapraszają do domu przyjaciół. Panicznie boją się tego, że rodzic może wyrzucić kolegów, naubliżać im, może się przewrócić, itp.
Tego typu doświadczenia powodują, iż dzieci stają się nieśmiałe, wycofują się, mówią szeptem. Dzieciom trudno pozbyć się uczucia tego wstydu nawet wówczas, gdy opuszczą dom. Jednak dzieci alkoholików są pozytywnym przykładem jak wiele można znieść w imię miłości. Zaskakuje fakt, iż pomimo upokorzeń kochają rodziców. Wielokrotnie dzieci wybaczają swoim rodzicom doznane krzywdy, wierzą w ich gorące zapewnienia, że od jutra będzie lepiej żyją nadzieją, która wygasa już następnego dnia. W miarę upływu czasu dzieci zauważają, że obietnice są puste a uroczyste deklaracje nic nie warte. Nie potrafią już wybaczyć. Dzieciom alkoholików należy się w pierwszym rzędzie edukacja, pomoc duchowa i pomoc specjalistów. Tylko wówczas, gdy będą w stanie zrozumieć specyfikę choroby alkoholowej rodziców, będą potrafiły ustosunkować się pozytywnie do tego problemu, w odniesieniu do własnej rodziny, rodziców, jak również w odniesieniu do własnego życia.
mgr Barbara Marcinowska
Post został pochwalony 1 raz
|
|