 |
|
 |
|
SolAngelika
Dołączył: 01 Gru 2007
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany: Sob 18:42, 01 Gru 2007 Temat postu: Re: Każdego dnia tocze bój o życie |
|
|
mowa o tym co nas spotkało, jest już krokiem do odnowy duszy,najtrudniej jest zawsze powiedziec pierwsze słowo,wydobyć z siebie to, co skrywamy przed całym światem, Twoje przeżycia są skrajnie traumatyczne, jeżeli przebaczyłaś ojcu jesteś osobą niesamowicie wyrozumiałą i godną podziwu, siedmioletnie dziecko NIGDY nie powinno doznać tego typu urazu,ŻADNE dziecko nie powinno doznać tego typu emocji i zaburzenia więzi emocjonalnych i zaburzenia funkcjonowania rodziny ;tego typu wyznania wiele dają osobom o podobnych przeżyciach i podobnym funkcjonowaniu w środowisku,ale też mają zasadniczą funkcję uświadamiającą innym,że zabliźnianie się w swym bólu, negowanie widoków na uleczenie,własnie duszy, skreśla naszą możliwość na poprawne funkcjonowanie...
Moje zaburzenia relacji ze swiatem zaczęły dążyć do pozytywnych zmian, kiedy powiedziałam sobie dość,stwierdziłam,że uzalanie się nad sobą tylko dlatego,że w dzieciństwie spotkało mnie piekło,nie usprawiedliwia mojego postępowania w życiu dorosłym,przeżyta trauma nie jest usprawiedliwieniem do braku walki o siebie i o poprawę życia, to jaka jestem kształtuję sama poprzez samoświadomość i poznanie siebie od nowa, stawiam sobie poprzeczkę zawsze o szczebelek wyzej i dążę do tego by realizować te zmierzenia, siła jest w nas należy ją odkryć i właściwie użyć, jesteśmy wspaniałymi, wrażliwymi ludźmi, łatwiej nas zranić, łatwiej nas zniechęcić ,ale nikt nam nie zabierze empatii i odczuwania innych ludzi...w tym nasz siła pomimo jej braku...
Post został pochwalony 1 raz
|
|